pyry z gzikiem na chłopski rozum

Pyry z gzikiem – pieczone
Odcinek 51

Pyry z gzikiem – po mojemu

Chyba każdy Wielkopolanin zna to danie. A każdy Poznaniak to już na pewno. Pora aby pyry z gzikiem dotarły do szerszej grupy smakoszy, którzy lubią to co dobre, proste i w dodatku tanie. Jedna WIELKA porcja to ok. 5 zł! Czy wspomniałem o wartościach odżywczych tego specjału? Biały ser twarogowy, cebulka, pieczone ziemniaki – samo zdrowie. No i jak napełnia żołądek! Jest bardzo proste do przyrządzenia więc nie zwlekajmy ani chwili dłużej! Obiad już niedługo na stole.

pyry z gzikiem proste

pyry z gzikiem szybkie

składniki:

ziemniaki, czyli pyry – ile kto ma ochotę, tak 3-5 sztuk na głowę

600g twarogu półtłustego

100-150ml mleka

2 niewielkie cebulki ze szczypiorkiem

1 łyżeczka rozmarynu

1 łyżeczka tymianku

1 łyżeczka oregano

sól i pieprz

kilka łyżek oliwy z oliwek do skropienia ziemniaków

wykonanie:

  1. Ziemniaki myjemy i obieramy ze skórki. Najlepiej, żeby miały podobne rozmiary – to wyeliminuje możliwość niedopieczenia w środku.
  2. Używając dwóch ograniczników, pomiędzy którymi umieszczamy ziemniaka np. ołówków, nacinamy nasze pyry co 1-2mm (jak na zdjęciu), tak aby nie przekroić ich do końca.
  3. Tak przygotowane ziemniaki przekładamy do naczynia żaroodpornego lub na blachę (z papierem do pieczenia) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 2200C na 20 minut oprószając je jedynie niewielką ilością soli.
  4. Następnie wysuwamy je z piekarnika, skrapiamy oliwą z oliwek, ponownie doprawiamy solą wzbogaconą o pieprz i obficie posypujemy zmieszanymi ze sobą ziołami: oregano, tymiankiem oraz rozmarynem.
  5. Ponownie wsuwamy do piekarnika, tym razem na 25 minut (góra + dół, bez termoobiegu).
  6. Podczas, gdy ziemniaki siedzą w piekarniku, przygotowujemy gzikę. Kruszymy twaróg w misce (można pomóc sobie widelcem) i drobno siekamy cebulki razem ze szczypiorkiem – odrobinę można zostawić do dekoracji na wierzch.
  7. Wszystko razem mieszamy, doprawiając pod własny smak solą i pieprzem. Zaczynamy partiami dolewać mleka (lub tłuściej – śmietanki), aż do osiągnięcia właściwej, kremowej konsystencji.
  8. Sprawdzamy poziom słoności, wyciągamy na talerz pyrki z piekarnika i podajemy w takim chłodno-gorącym duecie prosto na stół.

Gotowe – smacznego!

Super-proste i mega-szybkie. Maksimum praktyczności i rewelacyjny efekt, czyli Poznań na talerzu. Koniecznie zobaczcie ten odcinek na YouTubie, no i subskrybujcie mój kanał. Musicie spróbować tego sami – tak na chłopski rozum! https://www.youtube.com/watch?v=KXXEoCBkYfY

A może faszerowana dynia hokkaido? Zobaczcie sami! http://nachlopskirozum.com.pl/dynia-hokkaido-faszerowana/