ogórki kiszone na chłopski rozum

Ogórki kiszone
Odcinek 43

Ogórki kiszone – prostsze niż myślisz

Jeżeli myśleliście, że ogórki kiszone to jakaś wyższa szkoła jazdy albo inna czarna magia – koniecznie zostańcie dzisiaj ze mną. Zobaczycie sami, że to bardzo prosta i dosyć szybka sprawa, w dodatku absurdalnie pyszna, zdrowa, no i tak charakterystyczna dla naszego kraju. Bo przecież, gdziekolwiek byśmy się nie udali w naszych kulinarnych podróżach, prawie w każdej kuchni znajdziemy coś, co jest w jakiś sposób „zepsute”, ale celowo – przez odpowiednie bakterie lub grzyby. Znanymi przykładami niech będą chociażby pleśniowe sery, czy dojrzewające wędliny, a w bardziej ekstremalnych wydaniach skandynawskie fermentowane śledzie, czy nawet dalekowschodnie jaja kurze lub gęsie. Ale wróćmy do Polski. U nas mamy i sery, i wędliny, w dodatku wszystko lepsze – bo nasze, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że na polskim stole wśród produktów celowo „zepsutych” niewątpliwie królują ogórki kiszone (no może do spółki z kapustą, ale o tym kiedy indziej). Ten prosty sposób utrwalenia naszych jakże sezonowych „gruntowców” nie traci na popularności i często staje się swego rodzaju letnim rytuałem, który gości w tak wielu polskich kuchniach w upalnym sierpniu, kiedy każdego rozmiaru słoik staje się na wagę złota.

Dzisiaj przedstawiam przepis podstawowy na klasyczne kiszone ogórki. Nie będę zaprawiał ich w słoiki na zimę, tylko przygotuję wersję beczkowo-garnkowo-słojową, tak „do przegryzienia” na bieżąco, stąd ilość nie będzie oszałamiająca – rozpocznijmy od 2kg. Do dzieła!

ogórki kiszone proste

ogórki kiszone szybkie

Składniki:

2kg świeżych ogórków gruntowych

6-7 gałązek kopru

1/2 główki czosnku

15cm korzenia chrzanu

3l solanki, czyli wody z solą w proporcjach: 15g soli na 1 litr wody, a więc 45g soli i 3l wody

Wykonanie:

1. Słój/kamionkę dokładnie myjemy – najlepiej wyparzyć.

2. Ogórki muszą być konkretnie wyszorowane szczoteczką.

3. Gałązki kopru dzielimy na 3-4 części, chrzan kroimy w spore słupki, a ząbki czosnku tylko obieramy, ew. przekrawamy na pół.

4. Przygotowujemy solankę. Rozpuszczamy 3 łyżki soli (45g) w 3 litrach wody, mieszając energicznie łyżką. (Jeśli chcemy ogórki zaprawić w słoiki, solankę zagotowujemy i zalewamy wkład wrzątkiem.)

5. W przygotowanym garnku kamionkowym (lub innym pojemniku lub słoju) układamy kolejno: połowę kopru, chrzanu i czosnku, następnie 1kg ogórków – dosyć ciasno. Potem druga część przypraw i kolejny kilogram ogórków.

6. Wszystko zalewamy gotową solanką, obciążając wkład talerzykiem przygniecionym kamieniem lub słoiczkiem z wodą tak, aby nie wypłynął i żaden fragment nie wystawał ponad taflę płynu – w przeciwnym razie zamiast ukiszonych, będziemy mieli spleśniałem ogórki.

7. No i tutaj nasza praca się kończy. Teraz dajmy temu zestawowi popracować przez kilka dni. Ja polecam 5-6 dni, ale stopień ukiszenia zależy od Waszych gustów, jak o od czynników zewnętrznych, jak choćby temperatura. W każdym razie od 4. dnia można już sprawdzać co tam w garncu piszczy.

I już! Gotowe – pyszne, chrupiące i aromatyczne!

Teraz już nie ma ograniczeń – takie ogórasy tylko czekają na kanapki, koreczki, sałatki, pasztety, no i ewentualnie – na poważniejsze procenty:) Spróbujcie sami w domu – tak na chłopski rozum! Zobaczcie też film i koniecznie subskrybujcie kanał! https://www.youtube.com/watch?v=Xvi0ezAhWwk

Takie ogórki są idealne na prawdziwą wiejską deskę! Zobaczcie tu: http://nachlopskirozum.com.pl/wiejska-deska/

  • Ostatnio kiedy próbowałam ukisić ogórki, zepsuły się, ale chyba za bardzo. :p Czy używasz soli niejodowanej? W jakiej temperaturze kisić?

    • nachlopskirozum

      Używam soli zwykłej, najtańszej, jodowanej z biedry 😛
      Kluczowe jest, aby naczynie do kiszenia było dobrze umyte, a najlepiej wyparzone. Temperatura kiszenia powinna być, krótko mówiąc – pokojowa. Najlepiej między 19 – 25st.C. Wyższa lub niższa rzeczywiście może wpłynąć na nasz wyrób niekorzystnie, tzn. będą się rozwijać nie te mikroorganizmy które chcemy tj. pleśnie i grzyby. Pozdrawiam i powodzenia!

    • Na Chłopski Rozum TV

      Używam soli zwykłej, najtańszej, jodowanej z biedry 😛
      Kluczowe jest, aby naczynie do kiszenia było dobrze umyte, a najlepiej wyparzone. Temperatura kiszenia powinna być, krótko mówiąc – pokojowa. Najlepiej między 19 – 25st.C. Wyższa lub niższa rzeczywiście może wpłynąć na nasz wyrób niekorzystnie, tzn. będą się rozwijać nie te mikroorganizmy które chcemy tj. pleśnie i grzyby. Pozdrawiam i powodzenia!