leczo na chłopski rozum

Leczo – pikantne i uniwersalne
Odcinek 72

leczo – ostre i uniwersalne

Leczo to jeden z najbardziej przekonujących pomysłów na zimowy obiad. Dlaczego? Ano
dlatego, że jest proste do zrobienia, nie wymaga wymyślnych składników, gotuje się w miarę szybko, no i rozgrzewa cudownie, zwłaszcza w mojej pikantnej wersji. Co więcej, kiedy zaczniemy bawić się dodatkami nasze leczo będzie zmieniać się z dania obiadowego w kolacje na ciepło, a nawet wyborne danie imprezowe. Zdecydujcie sami: chleb, ryż, kasza, a może roti lub naany? Leczo sprawdzi się z nimi wszystkimi. Ja preferuję dobrą uczciwą pajdę chleba 🙂

leczo pikantne

leczo ostre

składniki leczo (4-6 sutych porcji):

4-5 papryk (różne kolory)
4 niewielkie cebule – białe i czerwone
1 cukinia
8-10 pieczarek
ok. 600 g kiełbasy, u mnie Podwawelska i Śląska, ale użyjcie jakiej chcecie
750 g pasaty pomidorowej
3-4 ząbki czosnku
2 papryczki chili (świeże lub suszone) – z nasionami
2 łyżki papryki słodkiej
1 łyżka majeranku
4-5 listków laurowych i kulek ziela angielskiego
ocet balsamiczny
1 łyżka miodu
sól i pieprz
olej

Wykonanie:

1. Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, chyba że bardzo chcemy zaprosić do siebie
mnóstwo pasożytów (jak w Niemczech ;p) – wtedy nie trzeba.
2. Zaczynamy festiwal krojenia, cięcia i siekania. Paprykę kroimy w kostkę, odrzucając
gniazda nasienne. Cebule w piórka (na pół i wzdłuż), kiełbasę i cukinię w półplasterki, a
pieczarki w ćwiartki (a większe w ósemki).
3. Czosnek obieramy i siekamy razem z papryczkami chili. Chcecie, żeby nie było, aż tak
ostro – wyjmijcie pestki, ale ja polecam jednak zostawić. Wszystko ląduje w moździerzu,
dodajemy łyżkę lub dwie octu balsamicznego i ucieramy pistlem (tak, pistel to ta pałka,
którą tłucze się w moździerzu) na mniej lub bardziej gładką pastę.
4. Kiedy wszystko już przygotowane przechodzimy na kuchenkę i stawiamy na niej duży
garnek, w którym rozgrzewamy kilka solidnych łyżek oleju.
5. Szklimy cebulę, dorzucamy kiełbasę i wszystkie przyprawy łącznie z naszą pastą z chili.
Smażymy kilka minut, aż kiełbasa się zarumieni, a całość zacznie obłędnie pachnieć.
6. Dodajemy resztę warzyw, mieszamy i zalewamy całość pasatą. Dokładnie merdamy, i po
zagotowaniu, zostawiamy na malutkim ogniu, bez przykrycia na 30-40 minut, nie
dopuszczając do przypalenia.
7. Po tym czasie zabieramy się za doprawianie. Polecam dodać 1 łyżkę miodu – słodyczy i
tak nie poczujemy, a fantastycznie przełamuje ostro-słony smak. Oprócz tego sól, pieprz
i ew. ocet balsamiczny – wszystko zgodnie z własnym smakiem.

Gotowe! Smacznego!

Podajemy z czym chcemy: pajda chleba, ryż, kasza, a może podpłomyki? Wszystko zależy od Waszego apetytu.

Pamiętajcie, że do leczo nadają się nie tylko świeże, jędrne i soczyste składniki. Pomarszczona papryka czy pomidor odnajdzie się tutaj równie dobrze, a dzięki temu możemy zmniejszyć ilość bezsensownie marnowanego i wyrzucanego jedzenia – tak na chłopski rozum!

Zobaczcie film z gotowania leczo: https://www.youtube.com/watch?v=_BeJWh6kvBw

A jeśli nie leczo, to może curry z ciecierzycą? Zapraszam tutaj: http://nachlopskirozum.com.pl/curry-z-ciecierzyca/

  • ale pyszności!!